Mam taką słabość bo wiatrołapów, że jak kiedyś znalazłem ogłoszenie o sprzedaży tego silnika to nie mogłem się oprzeć i go kupiłem. Sprzedawca twierdził że jest sprawny choć jak się okazało był bliski agonii. Ale jakoś żal mi się zrobiło i postanowiłem go uratować.
Ten silnik to ciekawostka bo całe swoje długie życie przepracował w ciągniku rolniczym. Napędzał niemiecki kombajn Class. Okazało się że to rocznik 1959 ! Ale konstrukcyjnie odpowiada silniką z lat 1952-57 montowanych w Ovalach. Więc jest to absolutny rarytasik w Polsce. Po naprawie i dokupieniu brakujących elementów został sprzedany gdzieś w okolice Szczecina aby na zasłużonej emeryturze napędzać Ovala któremu ktoś kiedyś wstawił nie orginalny silnik. Więc można powiedzieć że to historia z Hapy Endem ;-)