Kronika budowy SEZON 2010

.

Jeszcze raz witam po długiej przerwie, w 2009 roku ze względu na przeprowadzkę i remont mieszkania byłem bardzo zajęty, dlatego niewiele się wydarzyło w moim garażu.

Dla Tych internautów co trafili tu po raz pierwszy lub dla Tych co chcą zobaczyć jeszcze raz co działo się w moim garażu w zeszłych latach, zapraszam do zerknięcia tu: SEZON2005, SEZON2006, SEZON2007, SEZON2008

Jedyne, co zrobiłem w 2009to prace "koncepcyjne" związane z dostosowaniem schematu standardowej instalacji elektrycznej do moich potrzeb. Wyrysowane schematy mojej instalacji można pobrać TU zapisane w formacie Excela.


Jak już kiedyś pisałem ze względu na inną długość auta, inne zegary, dodatkowe czujniki i akumulator w bagażniku łatwiej mi jest zrobić nową instalację niż przerabiać garbusową. Część użytych przewodów jest nowa, część wyciągnąłem z instalacji 1303. Nowe są też wszystkie styki, złączki i kostki. Całość staram się prowadzić w plastikowych peszlach.

 

Tu widać prace nad główną wiązką, która leci przez całe auto.

 

To rozrusznik i podłączony alternator wraz z regulatorem, który u mnie nietypowo umieszczony będzie w komorze silnika.

A tu prace nad wiązką liczników z 924 i wskaźników z Audi Coupe.

 


I efekt końcowy zamontowane i podłączone zegary.


Po tym długo oczekiwane odpalenie silnika, tym razem nie na podłodze garażu tylko już w aucie. Ciekawe doświadczanie ? pierwszy raz zapalić silnik kluczykiem. Wreszcie nie muszę wpychać Porschawki do garażu, bo wjeżdża o własnych siłach.

Pierwsza jazda 5 km/h bez hamulców i siedzeń odbyła się ... ?

Aby wreszcie wypróbować, co potrafi moja maszynka, musiałem zamontować zbiorniczek płynu hamulcowego.

 

Oraz siedzenia, które zostały przykręcone bezpośrednio do podłogi, żeby było jak najwięcej miejsca na nogi pod kierownicą.

 

No i teraz wreszcie się zaczęło.

Film z jedne z pierwszych jazd.

 

A tu filmik nakręcony ze środka.


Wszelkie oczekiwania, jakie miałem w stosunku do silnika zostały spełnione z nawiązką. Silnik bardzo ładnie przyspiesza, czuć to już od najniższych obrotów i bardzo ładnie się wkręca w okolice 6 tys. obr/min. Samochód, mimo że nie ma ustawionej dokładnej zbieżności jedzie pewnie i prowadzi się jak gokart. Zawieszenie dość sztywne, ale wystarczająco komfortowe na dziurach.
1,2,3 100km/h i koniec drogi garażowej ? szczęście że hamulce tarczowe na 4 kołach doskonale radzą sobie z wyhamowaniem. Teraz przynajmniej wiem, że te 6 lat nie zmarnowałem i warto ten projekt ukończyć.

Zmotywowany pierwszymi jazdami zintensyfikowałem działania. Pierwszą czynnością po jazdach było przykręcenie tyłu samochodu, oraz podcięcie tylnych błotników, które obcierały o opony.


Następnie musiałem "wyrównać" odwłok mojej Porschawki, bo prawe tylne koło wystawało o jakieś 5 cm, co widać (czerwona strzałka) na zdjęciach przed i po wyrównaniu.

Po dokładnej analizie sytuacji okazało się, że nierówność ta wynika z krzywego lub, jak kto woli inaczej wyprofilowanego tylnego błotnika.

A tu proces wyrównywania, najpierw trzy długie nacięcia. Rozsunięcie powstałych skrzeli do uzyskania stosownego wymiaru. Potem skręcenie blachami, wklejenie klinów oraz laminowanie od dołu i z góry. Na koniec po wyrównaniu cienka warstwa tkaniny szklanej. Zajęło to kilka dni, ale kształt teraz jest mniej więcej symetryczny, resztę wyrównać można szpachlówką.

Aby ładnie wykończyć krawędzie błotników zamierzam wkleić fragmenty błotnika z Garbusa, tu widać pierwszą przymiarkę.

 

Kolejnym krokiem są drzwi i klapy. Trzeba było zacząć od zawiasów, miałem niewyraźnie narysowane rysunki tych zawiasów, przerysowałem je własnoręcznie w CADzie tu mozna je pobrać.Z tych rysunków wydrukowałem szablony z papieru a potem poszła w ruch kątówka. Tylne zawiasy działają prawidłowo nad przednimi trzeba jeszcze popracować bo klapa albo się nie domyka albo haczy o podszybie.

 

a tu prace nad dostosowaniem zawiasów z Żuka do moich potrzeb.

 

No i pierwsza przymiarka drzwi i znowu pod górkę są za krótkie, trzeba będzie je wydłużyć, do tego zamierzam tam też wstawić metalową ramkę, która usztywni konstrukcję oraz umożliwi zamontowanie podnośnika i szyb.

 

Mam za sobą też przymiarkę oryginalnych szyb z Garbusa Cabrio 1302. Jak widać nie do końca pasują, ale można by wykorzystać taki mechanizm i same ramki, szyby trzeba zrobić nowe, pasujące do Porsche.

 

A tu dalsza część prac nad instalacją elektryczną. Połączenie przekaźników z 1303, zegarów z Porsche 924, przełączników z dziadka i stacyjki z 1300 nie będzie łatwe.


Przed ukończeniem instalacji musiałem wyjąć wszystkie liczniki i zamontować mechanizm wycieraczek. Było tam za mało miejsca aby zmieścić mechanizm z 1303, dlatego wyciąłem odstojnik wody z nawiewu powietrza który i tak zamierzałem zaślepić. Ramiona wycieraczek z 1303 okazały się za długie i musiałem je skrócić o jakieś 4 cm.

Powoli kabli przybywało..... i było coraz trudniej.

Oczywiście musiałem też zamontować wszystkie światła co wiazało się z wycinaniem i dorabianiem uchwytów.

 

Naprawy i regeneracji wymagała też kolumna kierownicza.


I pierwsze efekty w 99% ukończonej elektryki (zostało do podłączenia radio i poziom paliwa)
Sesja nocna :-)

W okresie wakacyjnym część urlopu spędziłem u wujka w Gliwicach, gdzie miałem pomocników i lepsze zaplecze warsztatowe.
Wykonałem tam kilka prac z którymi sam nie dał bym sobie rady (głównie z powodu braku spawarki) Np. powstało mocowanie dachu składanego a stelaż został dopasowany do kształtu karoserii.

Miałem do dyspozycji nawet podnośnik co pozwoliło wykonać takie fotki.

Ponieważ w bagażniku brakowało miejsca na standardowe koło zapasowe to zrobiłem sobie "dojazdówkę" wykorzystując obręcz doajdówki 15` z VW Corrado oraz środek felgi z Garbusa.

Największym wyzwaniem okazały się jednak drzwi. Żeby zamontować zawiasy trzeba było sporo kombinować, kleić, spawać itp. Potem musiałem drzwi wydłużyć. Do drzwi została wspawana ramka która ma zapewnić sztywność i nie odkształcanie się laminatu. Jak widać poniżej zdecydowałem się jednak na podnośniki z garbusa 67, szyba będzie w całości bez uchylnego trójkata i ramki. Zamki i podnośnik wymagają oczywiście pewnych modyfikacji z racji innego kształtu i grubości drzwi. Ale powoli idzie do przodu...

Modyfikacji wymagała też część słupka do którego zamocowany jest bolec zamka. Musiałem ten element dopasować do kształtu bolca garbowego, oraz nadłożyć laminatu żeby bolec dobrze natrafiał na zamek.

     

Dzięki uprzejmości znajpmebo stolarza (właściciela Buggy) dorobiłem się też gałeczek w kształcie tulipanka pasujących do gałek radia Blaupunkt (oryginał z 356) oraz święcącej gałeczki z awaryjnych z przełącznika Hella. Półprodukt który dostałem przypominał troszkę warcaby, ale po odcięciu nadmiaru materiału i oszlifowaniu papierem ściernym efekt jest zadowalajacy. teraz tylko muszę to pomalować na czarno i dorobić gwinty.

   

Ostatnie zabawki to czujnik poziomu paliwa z Porsche 924 i tylna kanapa z tego modelu. Jak widać czyjnik jest dłuzszy niż w TYPE3 a kanapa za duża, ale da sie przerobić. Czujnik dodatkowo bedzie miał lampke rezerwy czego nie było w TYPE3.

     

CDN


 

HiFi dziambel STUDIO - wrzesień 2010