To już czwarty rok od czasu jak zacząłem te zmagania garażowe, dla Tych internautów co trafili tu poraz pierwszy lub dla Tych co chcą zobaczyć jeszcze raz co działo się w moim grażu w zeszłych latach, zaraszam do zerknięcia tu: SEZON2005, SEZON2006 oraz SEZON2007
Na tej stronie tylko aktualny stan moich prac !!
Jak niektórzy już wiedzą końcówka zeszłego roku upłyneła mi pod znakiem wdychania toksycznych oparów ;-) podczas laminowania zbędnych dziur w karoserii. Niestety prace te są bardzo pracochłonne, dlatego kontynuuje je w tym roku. Sporo czasu zajeło mi zaklejenie dziur dookoła baku.
Mogłem wreszcie zrobić dla odmiany coś innego i zajołem się wlewem do baku.
Skończyłem też łatać dziury w nadkolach i przegrodzie przedniej pod nogami. Ładnie teraz wyglądają osłony na pedały.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W trakcie laminowania wielokrotnie musiałem wietrzyć garaż a i tak gowa mnie często bolała.
W dalszej kolejności postanowiłem zająć się układem kierowniczym i fotelami. Tak się złożyło, że Tasman kupił w zeszłym roku drugiego Cabrioleta, dzięki czemu stałem się posiadzaczem foteli Recaro w owiele lepszym stanie niż te które kupiłem wcześniej.
![]() |
![]() |
Po kilku przymiarkach szyn okazało się, że nie mam co marzyć o wykożystaniu oryginalnych garbowych prowadnic foteli. Troszkę szkoda mi było je wycinać z ładnie pomalowanej podłogi, szkoda że wcześniej o tym nie pomyślałem, zaoszczędził bym sobie sporo pracy :( Ale po godzinie zmagań z kontówką udało się wszystko powycinać nie niszcząc przy tym pomalowanych podłóg.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
I jak to zwykle bywa kiedy rozwiąże się jeden problem powstaje następny. Okazało się, że mimo zamontowania foteli prawie na podłodze, kierownica i tak jest za duża. Poprostu brakuje miejsca na kolana, a wchodzenie do auta jest praktycznie niemożliwe. Szkoda mi było, ale zmuszony byłem do rezygnacji tej pięknej "oldschoolwej" kierownicy. Naszczęście kasa którą za nią dostałem pozwoliła na zakup nowej:-)
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W któtkim czasie skompletowałem całość, kolumne kierowiczą ze stacyjką kupiłem u Yogiego (towar extra ale ceny...!) kierownica Momo Indy drewniana o średnicy 32 cm (czyli o 8 cm mniejsza od poprzedniej) to zakup z Allegro. Do kompletu piękny gadzet czyli przycisk klaksonu z logo Porsche kupiony w Stanach poprzez eBay. Najtrudniej było z nabą, żadna z tych co miałem "na składzie" nie pasowała, przerabiać mi się nie chciało, ale znalazłem sklep internetowy który miał orginalne naby Momo do Garba.
Kierownica była delikatnie mówiąc zfatygowana, więc poszła do regeneracji, najpierw usunołem stary lakier do gołego drewna, potem szlifowanie, szpachlowanie i malowanie. Przy okazji drewno orzech wybarwiłem pod kolor posiadanej skóry, czyli na kolor czekoladowy!
![]() |
Troszkę pracy zajeło zmontowanie tego w całość, z kolumny kierowniczej musiałem odciąć oryginalny wspornik, dorobiłem metalową obejmę. Wyszło lepiej niż się spodziewałem, bo kolumna kierownicza bedzie pod innym kątem niż poprzednia. To dobrze bo poprzednio guma łącznika wyginala się przy kręceniu kierownicą a teraz jest OK. Dodatkowo zyskałem tzw. bezpieczną kolumne, czyli taką wyposażoną w strefe zgniotu (obym nie miał okazji jej testować!)
Kolumne skróciłem o jakieś 3 cm tak aby przełączniki stacyjki przylegały do deski roździelczej. Przy okazji wyczyściłem i pomalowałem "harmonijke" bo była już lekko skorodowana.
Zmiana kierownicy dziadkowej na sportową wymusiła jeszcze jedną poprawke do projektu. Zrezygnowałem z zegarów od TYPE3 i postanowiłem zamontować bardziej współczesne z Porsche 924. Stylistycznie bardziej pasują do tego mam kilka małych wskaźników VDO które teraz będą pasować.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nad zegarami trzeba troszkę "popracować" tzn chce pozbyć się tych "cycków" czyli wypukłych szkieł i założyć zwykłe proste.
Okazyjnie wpadły mi w ręke kolejne wskaźniki VDO w tym dłogo poszukiwany Voltomierz z czerwoną wskaźówką i licznik ciśnienia do 5 Barów, pozbede się moich starych i tej ramki która choć ładna nie jest mi potrzebna. Tranzakcje uważam za tym bardziej za udaną bo wpadła mi w rękę cała wiązka przewodów z niezbędnymi złączkami.
Długo dumałem nad belką która jest pod deską, podcinałem że by zmieścić zegary i ponieść kolumne kierowiczą do góry, aż w końcu doszedłem do wniosku że najlepiej ją wyciąć i zrobić od nowa ale porządnie.
![]() |
Jak widać na zdjęciach nowa jest bardzo mocno powycinana, ale bardzo solidnie wzmocniona. Nie było szans zrobić to w tej starej. Obejma na kolumne kierowniczą tez jest nowa z grubszego płaskownika. Nakrętki większe, wszystko solidniejsze w porównianiu ze starą. Kolumna podniosła się znowu do góry, więc bedzie jeszcze więcej miejsca na kolana. Jedyny minus to zrójnowana (pocięta) cała deska roździelcza.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ułatwiłem sobie troszkę robiąc szablon z papieru i naklejając na sklejke. Po wycięciu otworów wkleiłem ją w deske. Potem kilka warstw żywicy i maty szklanej, troche szpachlówki i DUŻO czasu. Z obudowy zegarów z Porsche 924 wyciołem plastikowe pierścienie, które wkleiłem w sklejke. Przy okazji przesunołem radio w dół teraz porzeczka nie przeszkadza w montażu.
Ponieważ nie udało mi się zdobyć oryginalnej popieliczki z Porsche 356 postanowiłem zastosować garbatą z dziadka.
Ostatnią rzeczą jaką musiałem zrobić przy mocowaniu kolumny był wspornik. Normalnie w garbusie w przedniej grodzi powyżej napoleona jest duży otwór przez który przechodzi kolumna, jest tam wciśnięta duża okrągła uszczelka to wszystko trzyma obudowe kolumny w dolnej części.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Zrobiłem mocowanie z solidnego ceownika, otwór dopasowałem do gumy, a mocowanie przyspawałem do ramki która trzyma bak. Potem dookoła zakleiłem wszystko żywicą. Wreszcie kolumna kierowicza nie bedzie "latać" a do środna nie naleje się woda jak wjade w kałuże.
Zacząłem też prace na instalacją elektryczną. Postanowiłem nie przerabiać nowej instalacji z Karmana, którą kupiłem w zeszłym roku, szkoda jej ciąć. Zrobie swoją od podstaw korzystając częściowo ze starej instalacji 1303, którą dostałem od Tasmana. Narazie zgromadziłem potrzebny materiał i "rozciąłem" główną wiązke z 1303. Była lekko uszkodzona i trzeba było poprawić izolacje na kilku przewodach. Największym wyzwaniem bedzie przełożenie akmulatora z tyłu do bagażnika, w tym celu kupiłem kabel miedziany o przekroju 10 mm. Biegnie przez całe auto, dla ochrony przed przetarciem i wilgocią całą instalacje ciągne w plastikowych peszlach.
![]() |
![]() |
![]() |
Mimo że tego specjalnie nie planowałem to kupiłem stelaż składanego dachu. Jest on nowy, ręcznie robiony na wzór orginalnego. Troszkę miałem obiekcje czy bedze pasował ale po przymierzeniu do karoserii okazało się że pasuje. Jak by ktoś potrzebował to służe namiarem do gościa który go zrobił ma jeszcze jeden taki stelaż.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W ramach małej przerwy w pracy nad Porschawką zająłem się odbubową silnika 1200 z 57 roku tzw. "kominka"
PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ
W tym roku ukończyć instalacje elektryczną.
DANE TECHNICZNE (założenia)
narazie
pojemność - 1600
moc - powyżej 85 KM
docelowo
pojemność - 1800
moc - powyżej 120 KM
waga - około 500 kg
prędkość maksymalna powyżej 160 km/h się zobaczy ale strach pomyśleć
chyba ;-)
trzymajcie kciuki !!!
CDN...

